Aida - 2012-05-17 10:35:08

Za czasów Ery Zjednoczenia wszystkie tereny były własnością Królestwa. Obecnie jednak pozostało po tym fakcie wiele opuszczonych miejscowości, których mieszkańcy uciekli lub zostali wymordowani podczas wielkich rzezi. Jednym z takich miejsc jest właśnie opuszczone miasto na terenie Niziny Liri. Na pozór nie ma tam nic ciekawego. A może po prostu to miejsce nie jest interesujące? Zniszczony plac, drewniane domy o spróchniałych ścianach wydzielających nieprzyjemny zapach. Niektórzy jednak lubią odwiedzać opuszczone miasta, gdyż jak sądzą, mają one w sobie jakiś magiczny, owiany tajemnicą klimat. Skąd takie wrażania - tego nie wie nikt.

James Burke - 2012-05-22 20:56:02

Snieznobiale futerko Jamesa, wyroznialo sie na tle ruin miasta, gdzie wszystko bylo zakurzone albo zweglone. Maly kotolak zgrabnie przeskakiwal nad gruzami oraz innymi roznymi przeszkodami, do momentu gdy ujrzal ten dziwny dom. Niewiedzac dlaczego, postanowil zwiedzic owa budowle, ktora nie wyrozniala sie praktycznie niczym wsrod calych tych ruin. Jedyna roznice sprawial, jego koci instynkt, ktory wrecz nakazywal mu wejsc do srodka. Wejscie z kolei nie bylo takie latwe, ze wzgledu na zawalone drzwi, oraz zakneblowane okna. Po kilku okrazeniach, ujrzal on jednak malenka szparke przy dolnej scianie, dzieki ktorej dostal sie do srodka. Wewnatrz chatki strasznie sie kurzylo, a to wszystko ze wzgledu na "miekkie" ladowanie Jamesa, ktory wzniezil kurz osiadly na podlodze. Nie myslac jednak o niczym innym postanowil on zwiedzic posiadlosc dokladnie od srodka.

Aida - 2012-05-23 17:49:18

Wadera szła spokojnie drogą. Nie obawiała się zbytnio tego, że jest samotna, bo i tak w końcu nikt niemalże na nizinie nie przebywał. Jednakże droga przez starodawne ruiny prowadziła wprost na łąkę, gdzie rosły rzadkie okazy leczniczych ziół. W dodatku wilczyca zdawała sobie sprawę, że nie jest w tych terenach dość znana, dlatego nikt nie będzie znał jej poglądów i frakcji. Przecież niedawno przybyła z Północy. Idąc prędkim krokiem, rozglądała się lekko po okolicy. Surowość niezamieszkałych od dawna budynków wprawiła jej umysł w liczne rozmyślania. Zdawało się, że te domy z chęcią opowiedziałyby o historii ich mieszkańców. Ale szare mury milczały, podobnie jak cała okolica. Aida na chwilę przystanęła i zaczęła dokładniej się rozglądać, lecz zaraz znowu ruszyła w drogę.

"Muszę jak najszybciej przejść to miejsce. Nie wygląda ono ciekawie, nie lubię jego ponurego klimatu" - przeszło jej przez myśl.

James Burke - 2012-05-23 18:58:33

Pomimo swego kociego przeczucia James, nie znalazl w chatce niczego poza kurzem, kurzem ah no i oczywiscie kurzem. Kotolak mial juz zamiar wskoczyc na parapet gdzie ujzal cos polyskujacego, jednakze uslyszal, ze ktos kreci sie po ruinach. Bylo to bardzo dziwne... ~Nie sadzilem, ze sa jeszcze tak glupie osoby jak ja.... No bo kto normalny zwiedza stare ruiny?~ W tej chwili nawet jego mysli wydawaly sie byc jakies dziwne... A co jezeli to ktos wrogo nastawiony? Przeciez on nigdy jeszcze nie walczyl... James szybko wylazl z budynku, jednakze strach wzial gore... Panterka postanowila przyczaic sie za rogiem i najpierw zorientowac sie w tej sytuacji...

Aida - 2012-05-24 17:09:29

Wilczyca dzięki doskonałemu słuchowi wychwyciła, że coś się nieopodal poruszyło, ale nie zrobiło na niej to dużego wrażenia. Wyczuliło jednakże jej zmysły, dzięki czemu lepiej wyczuwała, co dzieje się dookoła. Czekała na następny ruch, jeśli to żywa istota. A może jest źle nastawiona? Niech sobie będzie. Nie migała się od walki. Szczerze mówiąc, lekko to zignorowała. Wadera szła dalej przed siebie, lecz co jakiś czas się odwracała.

www.neurokognitywistyka.pun.pl www.zagadkizcalltv.pun.pl www.marynarzyk.pun.pl www.narutoninjaforum.pun.pl www.raiders-l2.pun.pl